21.06.2023 5:30. 125. Fame MMA 18. Porażka Marty Linkiewicz i afera z walką Amadeusza Ferrariego, której NIE BYŁO "To jakiś żart!" Fani mordobicia w klatce w wydaniu Fame MMA nie kryją
Marta Linkiewicz NIE ZAMIERZA studiować: "Nie czuję takiej potrzeby" Tede wspomina, jak Marta Linkiewicz groziła mu prokuraturą. Później prosiła o bilet na jego koncert
Marta Linkiewicz podjęła niespodziewaną decyzję. Celebrytka i gwiazda FAME MMA zdecydowała o tym, aby zupełnie zniknąć. To, co zobaczyli dziś jej fani na mediac
Bogusz vs. Linkiewicz at Fame MMA 15 on Tapology. View Bogusz vs. Linkiewicz fight video, highlights, news, Twitter updates, and fight results.
Tede wspomina konflikt z Martą Linkiewicz. Raper odarł ją z intymności! Data utworzenia: 15 stycznia 2021, 14:02. Tede opublikował ostatnio za pośrednictwem mediów społecznościowych
Vay Nhanh Fast Money. Twitterowa opowieść dziennikarza sportowego o braku kultury w pociągu zamieniła się w opis zachowania jednej z najgłośniejszych postaci federacji FAME MMA. Na wspomniano kiedyś o anegdocie, którą zdobywca Ligi Mistrzów z FC Porto i Barceloną, portugalski pomocnik Deco, opowiedział kiedyś ex-piłkarzowi Legii Warszawa, Edsonowi: – Wchodzę do samolotu z Rio de Janeiro do Barcelony, siadam w klasie biznes. Gdzieś tak metr czy dwa metry ode mnie atrakcyjna blondynka. Po godzinie lotu zagaiłem w najgłupszy sposób, pytając, dokąd leci (choć wiadomo, że każdy leci do Barcelony). Na szczęście nie zwróciła na to uwagi. Najlepsi bukmacherzy 1 Duża ilość bonusówAplikacja mobilnaNowoczesny wygląd serwisuStale rozwijana oferta na sporty motorowe 2 Szeroka oferta na bonusyFunkcja Cash-OutWysokie kursy na tle konkurencjiZbyt spokojny design 3 Nawet 600 PLN w bonusie powitalnymSkromna i elegancka szata graficznaProsty, czytelny interfejs użytkownikaMała oferta zakładówKursy nie zawsze są zadowalające DARMOWY ZAKLAD 20PLN + BONUS 3333PLNLV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem I mówi: – A, zaśpiewać kilka piosenek… Pytam: – To jesteś piosenkarką, tak? Ona: – Nooo, tak, a ty? W tym momencie już czuję, że jest dobrze. Rozkładam się dumnie w fotelu i mówię: – Jestem piłkarzem… Ona: – W jakimś znanym klubie? Ja: – W FC Barcelona… A ona na to: – Hmmm, nie znam…. No i cisza. Mijają kolejne minuty, nie wiem co robić, skasowała mnie, zapędziła w kozi róg tym swoim „nie znam”. Ale nie poddaję się. Pytam: – No to jak, zaśpiewasz w jakiejś dyskotece, w jakimś klubie muzycznym? Ona: – Nie, na stadionie. Ja: – Na stadionie? Jakimś dużym? Ona: – No… Takim na sto tysięcy, Camp Nou chyba czy coś takiego… Zrobiłem wielkie oczy i pytam: – To jak ty się w zasadzie nazywasz? A ona na to: – Shakira. Ta anegdota przypomniała nam się akurat dziś, kiedy dziennikarz sportowy stacji Canal+, Żelisław Żyżyński, zaczął twittować o swojej podróży PKP. Cytował wiernie, więc twitty są dla czytelników pełnoletnich… Obok mnie w pociągu dwie chyba instagramerki. Chuj, jebnijmy fotkę, pierdolić pojebańców, kurwa, niech spierdala z taką trzeba żyć? — Zelislaw Zyzynski (@ZelekZyzynski) August 13, 2019 Przepraszam za spam, ale takiego języka jak dwie dziewczyny obok mnie w pociągu, nie używam nawet nawalony przy pokerze. Przecinki zdarzają mi się częściej. — Zelislaw Zyzynski (@ZelekZyzynski) August 13, 2019 Znają Godlewskie, jutro się widzą! Butki za trzy i pół tysia, Witkac, chuj miałam nie wziąć? Niech spierdalają, mój Wyglądam jak blachara po solaris. Dziwki i koks, to nasza muza…Nigdzie życia nie poznasz jak w Warsie. — Zelislaw Zyzynski (@ZelekZyzynski) August 13, 2019 Wychodzę z Warsu. „Spoko jest dla mnie to, za co jest chajs. Reszta niech kurwa spierdala”.Tak, to cytat. Zachowałem staranność. — Zelislaw Zyzynski (@ZelekZyzynski) August 13, 2019 Wulgarny język w prywatnych rozmowach nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet na najwyższych szczeblach – wystarczy przypomnieć słynną „aferę taśmową” z nagraniami „u Sowy”, kiedy to politycy mówili między innymi, że polskie państwo to „ch*j, dupa i kamieni kupa”. Okazało się, że brzydkim słownictwem w pociągu Żyżyńskiego również posługują się nieprzypadkowi ludzie. Dziennikarz Canal+ pasażerek nie znał, w przeciwieństwie do miliona obserwujących na Instagramie. Okazało się bowiem, że towarzyszką w podróży redaktora jest tzw. patoinfluencerka, a także zawodniczka FAMA MMA, Marta Linkiewicz. Ta pani to była. Znana znaczy? — Zelislaw Zyzynski (@ZelekZyzynski) August 13, 2019 Dziennikarz potwierdził, że to właśnie „Linkimaster” jest bohaterką jego Twittów. Gdy zapytał, czy jest znana – twitterowicze opowiedzieli mu o historii Linkiewicz. – Nie wierzyłem i zerknąłem w sieć. Straszny jest ten świat – skomentował. – Przepraszam wszystkich za dzisiejsze wpisy. Wiedza, którą przypadkowo otrzymałem jest niesmaczna – dodał w osobnym poście. Opisane przez niego słownictwo w ustach przypadkowej osoby mogłoby szokować, jednak gdy dowiadujemy się, że to Marta Linkiewicz – przesunięta poza horyzont granica kontrowersji sprawia, że trudno nawet podnieść brew ze zdziwienia. Takowe bowiem nie występuje. Trudno też wytykać brak kultury komuś, kto właśnie na tym zbudował swoją historię w polskim Internecie. I wyciska swój czas niczym cytrynę, przy okazji wybierając drogę sportową. Przypomnijmy, że Linkiewicz na gali FAME MMA 3 pokonała jedną z sióstr Godlewskich, zaś w drugim swoim pojedynku musiała uznać wyższość Anieli Bogusz (Lil Masti), znanej dawniej jako „SexMasterka”. Pociągiem zmierzała na trening…
Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz 18 lat, nie powinieneś jej oglądać "To nie był fajny seks". Linkiewicz szczerze o swoim głośnym wyskoku. Przyznała się też do innego wstydliwego epizodu. Dla wielu to będzie szok Data utworzenia: 20 kwietnia 2022, 11:00. Marta Linkiewicz była gościem Kuby Wojewódzkiego w ostatnim odcinku programu, który został wyemitowany we wtorek (19 kwietnia) późnym wieczorem. Celebrytka nie owijała w bawełnę i zdradziła sporo na temat swojej przeszłości. Nie zabrakło oczywiście pytań o jej słynny seksualny wybryk sprzed lat. 25-latka przyznała się też do innego wstydliwego epizodu ze swojej młodości. Silne emocje wzięły górę. Marta Linkiewicz rozpłakała się w programie Wojewódzkiego Foto: kuba_wojewodzki_official / Instagram Kuba Wojewódzki od lat bawi swoją wierną publiczność, goszcząc na swojej kanapie rozmaitych gości ze świata muzyki, filmu, kultury, sportu czy polityki. Tym razem jednym z jego gości w programie była Marta Linkiewicz, która w 2015 r. podbiła internet swoimi opowieściami o seksualnej przygodzie z członkami zespołu Rae Sremmurd. Potem jednak stała się gwiazdą Fame MMA, przeszła sporą metamorfozę i zerwała z wcześniejszym wizerunkiem. Marta Linkiewicz ma kontrowersyjne tatuaże. Jeden z nich widnieje pod pośladkiem Marta Linkiewicz we wtorek pojawiła się na kanapie w programie Kuby Wojewódzkiego. Showman chciał wiedzieć, czy kobieta zalicza się do kategorii influencerek. – Nie wiem, czy jestem influencerką. Bardziej jest to odłam patoinfluencerstwa, nie jestem w 100 proc. influencerką, bo jednak mój wizerunek, dalej mimo tego, że zajmuję się aktualnie sportem, on dalej nie jest taki… – tłumaczyła. Okazuje się, że Linkiewicz ma nawet tatuaż „patoinfluencer” pod pośladkiem, a Wojewódzki bardzo dociekał, czy trwały napis na ciele miał być przekazem dla kogoś. Zobacz także – Nie myślałam o tym w ten sposób, wydaje mi się, że po prostu stwierdziłam, że idealnym miejscem na taki tatuaż będzie po prostu miejsce pod pośladeczkiem. Idealne, bo po prostu wizualnie widziałam tam, ten napis, ale nie myślałam o tym w ten sposób, że jak ktoś będzie oglądał, mój tył, to będzie zwracał uwagę na ten napis – mówiła sportsmenka. W przypadku Linkiewicz to jednak niejedyny kontrowersyjny napis na jej ciele. Kolejny to „towar z ch**a nieźle buja”, o czym nie omieszkał wspomnieć publicznie prowadzący. – Kuba, teraz nie zrobiłabym sobie takiego tatuażu. Wcześniej wydaje mi się, że chciałam szokować, po prostu chciałam szokować i dlatego zrobiłam sobie taki tatuaż. Co mną kierowało z perspektywy czasu? Nie wiem – ucięła szybko temat. Marta Linkiewicz wspomina seksualne ekscesy w autokarze grupy Rae Sremmurd Kuba Wojewódzki nie byłby sobą, gdyby nie zapytał o słynny autokar i wybryk Marty Linkiewicz z 2015 r., kiedy po koncercie grupy Rae Sremmurd w klubie Proxima razem z koleżanką znalazły się w autokarze grupy. Na wrzuconym do sieci nagraniu chwaliła się swoimi seksualnymi ekscesami z członkami zespołu w ich autokarze. Wideo lotem błyskawicy podbiło polski internet, a jej cytat „z tym się j***łam, z tym się j***łam i temu ciągnęłam” przeszedł już do historii i na dobre zagościł w słowniku internautów. – Wszystko, co powiedziałam w internecie, tam się wydarzyło – nie ukrywała Linkiewicz. – Czyli był grupowy seks? – drążył dalej Wojewódzki. – Był, był. – Fajny? – Nie, z perspektywy czasu to nie był fajny seks. – Ale co nie było fajnego? – Cała atmosfera i… – Czyli to była gruba przesadzona impreza? – dopytywał prowadzący. – Tak, tak – ucięła Linkiewicz. Zawodniczka Fame MMA wiele razy mówiła, że nie zdawała sobie sprawy, że jej nagranie tak bardzo „rozleje” się w sieci. Przez jej wybryki nie tylko ona miała problemy, ale także jej rodzina. Jej mama i siostra postanowiły zmienić nazwisko. – Moja mama z siostrą zmieniły imię i nazwisko. Ja to rozumiem, ponieważ moja siostra w tamtym czasie chodziła do gimnazjum… – Oj… – wtrącił Wojewódzki. - Oj właśnie, więc nie dość, że ja miałam problem z tym, co dzieje się w moim życiu, w mojej szkole, to jeszcze moja młodsza siostra, która mnie poniekąd broniła. Nie powiedziała rodzicom, że jest „przypał”, że tak powiem (…) Rodzice oglądali tylko raz… – Nie dziwię się, obejrzałem ze 30 razy i nie chcę już do tego wracać. – Ja też do tego nie wracam Kuba, naprawdę – odparła Linkiewicz. Wojewódzki zauważył jednak, że przez to, co wydarzyło się przed laty, dziś może pochwalić się sporymi sukcesami. Jest zawodniczką MMA, otrzymuje liczne propozycje współpracy. – Teraz zadam ci przewrotne pytanie, którego nikt by ci nie zadał. De facto biorąc pod uwagę, kim jesteś dzisiaj, jak sobie radzisz życiowo, sportowo, finansowo. Czy to się nie opłacało? – Nie wiem, jak wyglądałoby moje życie, gdyby nie ten zespół. Czy się opłacało? Uważam, że jest fajnie, podoba mi się moje życie aktualnie. Patoinfluencerka nie ukrywa jednak, że ma już na siebie jakiś pomysł i nie wie, czy cały czas będzie obecna w sieci. W najbliższych planach ma rozpoczęcie studiów na warszawskim AWF-ie. – Aktualnie myślę o tym, żeby iść na studia od nowego roku na warszawski AWF, więc nie wiem, czy będę w internecie dalej. Aktualnie chciałabym skupić się na trochę bardziej normalnym życiu – stwierdziła. Marta Linkiewicz rozpłakała się u Kuby Wojewódzkiego Powrót wspomnieniami do burzliwej przeszłości nie był łatwy dla Linkiewicz. Pod koniec programu silne emocje wzięły górę i dziewczyna się rozpłakała. – Doświadczyłam naprawdę wielkiej fali hejtu. Serio ludzie bywali dla mnie okrutni. Dla mnie, dla mojej rodziny. Często miałam takie sytuacje, że ludzie życzyli mi śmierci, mojej rodzinie też – mówiła przez łzy. – Marta, ale naprawdę udało ci się zostawić całe to g***o z tyłu i to jest twoje wielkie zwycięstwo, naprawdę. Warto było naprawdę przyjść no, wszystko okej? – dopytywał zatroskany Wojewódzki. Marta Linkiewicz jako nastolatka miała kuratora Marta Linkiewicz w rozmowie z Wojewódzkim zdecydowała się też przyznać do wstydliwego faktu ze swojej przeszłości. Wszystko wyszło na jaw, kiedy showman zapytał, czy uważa, że jest dobrym przykładem dla innych. Okazuje się, że ma na koncie nie tylko słynny wybryk z autokarem, ale już wcześniej, w gimnazjum miała kuratora. Okazuje się, że została przyłapana na kradzieży ubrań w sklepie razem ze swoimi koleżankami. – Czy myślisz, że jesteś dobrym wzorem? Ta twoja metamorfoza i ucieczka od smugi grzechu do dzisiaj sportu, czystości, uczciwej rywalizacji. Jesteś dobrym przykładem dla młodych osób? – Wydaje mi się, że dla młodych pogubionych osób tak. Dla takich osób, dla takiej dziewczyny, jaką ja byłam kiedyś. Nie wiem, czy to byłoby dla mnie wtedy interesujące, bo ja już wiedziałam, że nie interesują mnie żadne ośrodki, żadne odwyki. – A ty już byłaś w takim stanie, że wchodziły w rachubę? – Nie, nie. Miałam kuratora sądowego i… – Miałaś kuratora sądowego? – Miałam kuratora. – Czekaj, w jakim wieku? – To było w gimnazjum. – Jezu, naprawdę miałaś kuratora? Za co? – Miałam kuratora za kradzież. - Serca? – Nie, nie, nie. - A możesz powiedzieć co? – No wydaje mi się, że mogę. – No dawaj. - Któregoś pięknego razu umówiłam się z koleżankami po moich lekcjach w gimnazjum. Przyjechały po mnie i poszłyśmy zapalić sobie jointa. Każda z nas miała w torbie jakieś obcęgi albo nożyczki i poszłyśmy sobie do H&M na „wałki”, tak to się mówiło. – Kupić wałki? – żartował Wojewódzki – Nie, nie. – Na zakupy, tak? – Na zakupy. Kuba, wzięłyśmy ciuchy do przymierzalni i odkroiłyśmy sobie klipsy. Nie to, że nie miałyśmy w czym chodzić, bo miałyśmy w czym chodzić, tylko po prostu chodziło nam o takie dostarczanie sobie jakiejś adrenaliny w ten sposób. – I co od razu się wydało? Czy dopiero za którymś razem? – Złapała nas za którymś razem ochrona i za to miałyśmy kuratora sądowego wszystkie. Nawet w tym nie chodziłyśmy, bo mieszkałam z rodzicami w gimnazjum. Pamiętam, że raz założyłam sobie taką bluzkę, którą ukradłam i mama się zaczęła pytać "A co to jest za ciuch, a skąd ja to mam? I czemu ma taką wielką dziurę z boku?” – podsumowała Linkiewicz. Zobacz też: Marta Linkiewicz popłakała się u Kuby Wojewódzkiego. Kim jest celebrytka? Przeszła długą drogę od patoinfluencerki do sportsmenki Wojewódzki wywołał burzę. Fani nie kryją swojej wściekłości „Już nie masz kogo zapraszać?” Linkiewicz o konsekwencjach słynnej imprezy w autokarze: Rodzice chcieli, żebym zmieniła imię i nazwisko /3 kuba_wojewodzki_official / Instagram Marta Linkiewicz wystąpiła w programie obok Muńka Staszczyka. /3 @linkimaster / Instagram Od kilku lat Linkiewicz walczy w Fame MMA. /3 kuba_wojewodzki_official / Instagram Marta Linkiewicz nie mogła powstrzymać łez w programie. Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Marta Linkiewicz zarzuciła Gloriance, że opowiada kłamstwa na temat ich znajomości. Pamiętacie jeszcze ich dzikie imprezy?Marta Linkiewcz zdobyła wielką popularność, gdy w sieci ukazał się osławiony filmik, na którym opowiada ona o swoich seksualnych ekscesach z członkami (ekhm) grupy Rae Sremmurd. Celebrytka nie załamała się hejtem, tylko wykorzystała hype i konsekwentnie kreowała w mediach społecznościowych wizerunek wyzwolonej imprezowiczki. LINKIDOLLS, czyli NFT od Marty Linkiewicz. Oczy mnie trochę bolą od tych lalekKiedyś pokazywała sowę, dziś pokazuje klasę. Wszystkie wcielenia Anieli BoguszGonciarz sfilmował materiał twardszy niż diament. To Marta LinkiewiczMartę Linkiewicz znów ciągnie do pato. Dowód? Nowy mural w centrum WarszawyRafał Masny odchodzi z "Pewna historia się kończy"ChevronCi, którzy pamiętają dzikie wybryki Linki na Snapchacie, z pewnością kojarzą też jej "parter in crime", rubaszną BFF Gloriankę (Karolinę Cichocką). Dziewczyny może nie zjadły razem beczki soli, ale z pewnością wciągnęły beczkę białego proszku... Pomimo tego ich znajomość nie przetrwała próby czasu, a dociekliwi fani byli bardzo ciekawi dlaczego. Ostatnio Glorianka rzuciła światło na tę sprawę i pierwszy raz od długich miesięcy zabrała głos zdradzając, dlaczego zerwała kontakt z Linkiewicz...Na początku 2020 roku naczelna stołeczna imprezowiczka Karolina Cichocka ogłosiła, że jest na odwyku. Influencerka zdradziła swoim followersom, że nadużywanie alkoholu i narkotyków wpłynęło niesamowicie destrukcyjnie na jej życie. Glorianka wyznała, że przez używki ledwo umiała się wysłowić i miała poważne problemy z radziłam sobie sama ze sobą i uważam, że była to najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek w życiu podjęłam. Przyjeżdżając tutaj ponad 8 miesięcy temu (do Monaru - przyp. red.), nie potrafiłam się wysłowić. Jedyne, co mówiłam, to ku*wa. Było ze mną tragicznie. Przez ostatnich 8 lat ćpania i picia dzień w dzień potrafiłam poznawać ludzi, bawić się z nimi i za każdym razem się im przedstawiałam, bo zwyczajnie ich nie GloriankaInternauci bardzo entuzjastycznie zareagowali na przemianę Karoliny, a ta coraz częściej zaczęła poruszać na InstaStory kwestię walki z uzależnieniem. Niedawno zdradziła też, że by przepracować pewne rzeczy, napisała list do Linkiewicz...- Jedną z moich prac na terapii był list do Marty. Tyle lat takiej jednak toksycznej relacji, bo obie tylko i wyłącznie imprezowałyśmy. Stwierdziłam, że jeśli chce iść dalej, to muszę mieć to za sobą - wyznała ciekawe, na te słowa bardzo ostro zareagowała Linkiewicz, która publicznie zaapelowała do byłej przyjaciółki, by przestała Nie poruszałam tego tematu bardzo długo, ale po prostu nie życzę sobie, żebyś Gloria używała mojego imienia i nazwiska na swoim InstaStory. To, co mówisz, to po prostu oszczerstwa i odwracanie kota ogonem. Jedyną toksyczną osobą w naszej relacji zawsze byłaś ty, ponieważ pamiętam do dzisiaj twoje grymasy, gdy miałaś problem z tym, że zaczęłam ćwiczyć i przestałam imprezować z tobą - zdradziła na drogą, chcielibyście zobaczyć jak dwie eks BFF walczą ze sobą w oktagonie? Porządny beef już jest, teraz tylko wystarczy telefon od organizatorów... Marta Linkiewicz (Instagram)
Spis treści Życiorys i biografia Marty Linkiewicz Popularność Fame MMA Wizerunek Życiorys i biografia Marty Linkiewicz Marta Linkiewicz jest polską celebrytką i osobowością internetową. Określa siebie mianem patostreamerki i patoinfluencerki. Urodziła się 16 lutego 1997 roku. Popularność Linkiewicz, znana też jako Linki Master, zdobyła popularność w 2015 roku dzięki opublikowanym w mediach społecznościowych wspomnieniom seksu grupowego ze znanymi amerykańskimi raperami z grupy Rae Sremmurd. Od tamtej pory dziewczyna słynie z zamieszczania kontrowersyjnych treści w internecie, a na swoim koncie na Instagramie regularnie chwali się imprezowaniem, piciem alkoholu i używkami. Nie brakuje tam też wyzywających zdjęć. Obecnie obserwuje ją ponad pół miliona osób. Dziewczyna współpracuje z wieloma markami, zarabia też na reklamowaniu klubowych imprez, na których jest gościem specjalnym. Fame MMA W 2019 roku celebrytka wzięła udział w Fame MMA, podczas którego w klatkach walczą celebryci, youtuberzy i patoinfluencerzy. Jej pierwszą przeciwniczką była Esmeralda Godlewska. Marcie wystarczyła zaledwie minuta, by pokazać swoją wyższość nad przeciwniczką i wygrać całe starcie. Wizerunek Marta ma na swoim ciele sporo tatuaży. Niektóre są bardzo kontrowersyjne i składają się z niecenzuralnych słów. Na jej skórze znajdują się między innymi napisy: ssij oraz pała, a także tytuł piosenki Wesoły autokar, nawiązujący do początków jej kariery. Od czasu walk w klatce wyraźnie zmienił się styl Marty. Dziewczyna zaczęła trenować i przeszła na dietę, w rezultacie czego widocznie schudła. Podobne biografie i życiorysy Źródła Zdjęcie pochodzi z portalu Zdjęcie jest na licencji Creative Commons. Autorem jest HASHER.
Rodzina Marty Linkiewicz przeszła istne piekło po tym, jak do mediów trafiły informacje o ekscesach z udziałem patocelebrytki. Dopiero po wielu latach od pamiętnej orgii w autokarze grupy Rae Sremmurd, 18-letnia dziś Katarzyna Linkiewicz zdobyła się na szczere wyznanie. Nietypowy początek kariery Początki kariery Marty Linkiewicz w polskim show biznesie są niewiarygodne. To w zasadzie jedyna celebrytka w kraju, która dosłownie postawiła wszystko na jedną kartę. Warszawianka zasłynęła jako patoinfluencerka po tym, jak w 2015 roku opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym wyznała, że uprawiała seks grupowy ze znanymi amerykańskimi raperami z zespołu Rae Sremmurd. Linkiewicz zamieściła w filmiku wiele soczystych szczegółów, dotyczących wydarzeń, do których doszło w autokarze. Od tego momentu kariera Linkiewicz nabrała tempa. Kobieta zaczęła trenować na siłowni, a dzięki udziałom w walkach w oktagonie, zarobiła fortunę. Niestety sława, która przyszła z łatwością, okazała się mieć również ciemne strony. Najlepiej przekonali się o nich bliscy celebrytki. Cała sytuacja najmocniej dotknęła siostrę Marty Linkiewicz, Katarzynę. Niedawno obie dziewczyny wystąpiły w filmie youtubera, Krzysztofa Gonciarza i opowiedziały o tym, jak wyglądało ich życie po incydencie seksualnym Marty. Gonciarz spędził z Linkiewicz cały dzień i przy okazji miał szansę poznać jej siostrę. 18-letnia dziś, Katarzyna nie ukrywała, że skandale z udziałem Marty miały ogromny wpływ na jej życie. Gdy siostra uczestniczyła w słynnej orgii, ona uczęszczała jeszcze do gimnazjum. Instagram Rodzina Marty Linkiewicz W wywiadzie udzielonym youtuberowi, Marta ze łzami w oczach wspominała wydarzenia sprzed lat. Celebrytka robiła, co w jej mocy, aby rodzice nie dowiedzieli się o szokującym wybryku. Moja siostra była wtedy w gimnazjum, ona już o tym wiedziała, prosiłam ją, żeby nie mówiła rodzicom. Z jej strony to było oczywiste. Widziałam, że była przybita. Dzieci za nią krzyczały: jaka siostra taka siostra. No ale co? Ch*j im w oko. Nie no, nie było fajnie. Aby uniknąć ostracyzmu ze strony społeczeństwa, Katarzyna zdecydowała się na zmianę nazwiska. Z kolei Marta została przy nim, ponieważ fani je już rozpoznawali i tak było prościej budować dalszą karierę. Moja siostra i moja mama mają inne nazwiska niż ja, zmieniły je, bo nie chciały być Linkiewicz. Ja nie miałam z tym problemu, bo wiadomo… Moja mama chciała, żebym ja też zmieniła nazwisko. W pewnym momencie było bardzo gorące i wszyscy kojarzy je ze mną i to było dla nich męczące. Niestety pamiętna historia z autokaru bardzo źle wpłynęła na relacje Marty z siostrą. Dla obu z nich był to trudny czas. Instagram Przykre konsekwencje Katarzyna podzieliła się wspomnieniami dotyczącymi wydarzeń, które rozegrały się bezpośrednio po wybuchu afery z udziałem jej siostry. Wyznała, że w gimnazjum spotykało ją wiele nieprzyjemności ze strony rówieśników oraz nauczycieli. Wszyscy patrzyli na nią przez pryzmat Marty. Teraz bardzo dobrze dogadujemy się z Martą, kiedyś było ciężej. Ja byłam młodsza, Marta też. Były jakieś sprzeczki. Chodziłam też do bardziej patologicznego gimnazjum i wiesz, jakie tam są osoby. Są nieciekawe… Byli nieprzychylnie do mnie nastawieni. Były różne krzywe akcje, były docinki, teksty, to było strasznie niemiłe. Jak nauczyciele się dowiedzieli, byli tacy… no nie wiem, ciężko wspominam ten okres. Najgorszy okazał się moment powstania piosenki „Gustaw” grupy SB Maffija. Raperzy otwarcie wyśmiewali w nim Linkiewicz. To wtedy matka dziewczyn stwierdziła, że nadeszła pora, aby zmienić nazwisko. To się zaczęło, jak byłam w 1 gimnazjum, później w 3 gimnazjum Bedoes zrobił kawałek i tam było: „czarno na białym jak Marta Linkiewicz”. Szłam wtedy do liceum, były listy, kto się dostał i ja nie chciałam, żeby patrzyli na mnie przez pryzmat Marty. Żeby to nie było tak, że nawet mnie nie poznali, a już są do mnie uprzedzeni. Jak kogoś poznaje, to nie mam ochoty o tym wszystkim mówić. Moja mama też słyszała ten kawałek, stwierdziła, że to w sumie trochę za dużo, że czy może nie chce zmienić nazwiska. No i ja, że w sumie racja. Wtedy ja i moja mama zmieniłyśmy nazwisko na mojej mamy. Uważam, że to była dobra decyzja. Instagram Dziś jest prościej Katarzyna cieszy się, że dziś Marta nie jest aż tak skandaliczną postacią i realizuje się w sporcie. 18-latka wierzy, że trudne chwile wzmocniły ją i dlatego dziś jest w stanie stawić czoła wyzwaniom. Jestem silniejsza mimo wszystko. Dla dziecka niefajne to było, ale teraz jest okej. Z Martą było dość ciężko po tym wszystkim, bo to nie było tak, że ona chciała się pochwalić, to wyszło przez przypadek. Dobrze, że teraz idzie tą ścieżką, którą idzie. Marta Linkiewicz od dawna szokuje nie tylko za sprawą kontrowersyjnego zachowania, ale także wyglądu. Oprócz licznych tatuaży i ostrzyżonej na krótko fryzury, internautów od lat intryguje jej nietypowa figura. Ludzie chcieliby, aby powiększyła sobie piersi. Instagram Krzysztof Diablo Włodarczyk już bardziej nie mógł poniżyć Marty Linkiewicz i siostry Godlewskiej
marta linkiewicz kiedyś i dziś